poniedziałek, 21 kwietnia 2014

# Zuza Ledwoń jewellery


 

Dzisiaj mam na sobie biżuterię projektantki - Zuzanny Ledwoń - właścicielki Pracowni Artystycznej nazwanej jej imieniem. Zuzę poznałam już jakiś czas temu podczas Latających Kręgów. Od samego początku zrobiła na mnie duże wrażenie. Pasja, z jaką tworzy swoją autorską biżuterię jest godna podziwu!

niedziela, 20 kwietnia 2014

# instalove


Wesołych Świąt!
Dzisiaj chciałabym każdemu z osobna życzyć wszystkiego dobrego w te Święta. Odpoczynku i chwili relaksu. Zatrzymania się na chwilę i zebrania siły. 

Po delektowania się trochę nie tylko pysznymi potrawami, ale również piękną pogodą. Życzę spędzenia Świąt w miłej atmosferze.  Wiele radości i uśmiechu. 

Jeszcze raz- wesołych... i stylowych Świąt ;)


P.S. Dzisiaj trochę "instagramowo"...

 wieczór z lodami i VOGUE/ w pracy, w butiku  (Furelle)/ zające w centrum Katowic

czwartek, 17 kwietnia 2014


Nie często można u mnie zobaczyć czarno białe zdjęcia. Prawie nigdy. Dlatego, tym bardziej zapraszam do oglądania sesji autorstwa mojego bardzo dobrego kolegi fotografa. 

Nie patrząc na praktyczność zakupiłam nie dawno białe spodnie. Kolor śmietany jest świeży, elegancki i świetny na wiosnę... lub gdy chcemy odświeżyć szybko szafę. I co ? I nie żałuje ;) 

Kochane Katowice nocą...


spodnie sh
torebka Aldo
szpilki Aldo
naszyjnik pasmanteria (Włochy)
bluzka sh

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

#KRÓTKA HISTORIA JEANSU




Dawniej był  przeznaczony głównie dla robotników. Dzisiaj- jeden z najpopularniejszych materiałów. Zarówno w sieciówkach, jak i dużych domach mody. 

Słowo „jeans” pochodzi z francuskiego Blue de Gênes, co oznaczało „błękit genewski”. Słowo „denim” pochodzi, między innymi, od nazwy francuskiego miasta Nîmes, w którym znajdowała się fabryka tego popularnego dziś materiału.

Jeansowe spodnie pojawiły się już w renesansie. Jednak prawdziwą popularność zdobyły w latach XIX wieku.

czwartek, 10 kwietnia 2014

#MODEL. NIKISZOWIEC. SESJA. BACKSTAGE.



Za każdym razem przygotowania do sesji zdjęciowej wyglądają inaczej  .  Inna koncepcja, inny temat i przede wszystkim inna ekipa. Zatrzymując się na tym ostatnim elemencie-  do sesji z modelem (a nie modelką) wyglądają już całkiem inaczej. 

Zbierając rzeczy (dzięki Adam za boską różową muszkę! ) szukałam czegoś klasycznego- elegancki styl bardzo pasuję Aleksandrowi. Jednak nie chciałam wpaść w rutynę i się powtarzać. Dodatki odgrywają tutaj dużą rolę . Począwszy od kolorystyki (fiolet, róż), kończąc na formie- papierowa muszka. Ostatni element garderoby powstał w przypływie natchnienia, dosłownie kilkanaście godzin przed sesją.  Aczkolwiek reszta dalej utrzymana w duchu klasyki.

Papierowa gazeta napisana po niemiecku, papieros, kaszkiet, stara torba w kształcie teczki. 

niedziela, 6 kwietnia 2014

# PINK LIPS diy






Łódź wczoraj zaliczona i to w ekspresowym tempie. Dlaczego i po co ? Też sama się pytam dlaczego musiałam jechać 2h w jedną stronę i 2h w drugą, jeżeli rozmowa, która trwała tylko 5 min była formalnością.
Dla tych, którzy jeszcze nie skojarzyli faktów -  za miesiąc zaczyna się X. edycja Fashion Week w Łodzi. Ostatnia edycja była moją pierwszą. Byłam tam w ramach wolontariatu i "działałam " na backstagu.

Wstawanie wcześnie  rano,  podróż autem (o matko, na szczęście!) z obcymi ludźmi (serwis blablacar- polecam), szukanie ulicy Struga po centrum z kochaną aplikacją, która mnie jeszcze nigdy nie zawiodła "jakdojade.pl", formalna rozmowa ze znajomymi twarzami. Na szczęście kiepska pogoda w Łodzi nie rozłożyła mnie, pomimo iż rano kilka tabletek rutinoscorbinu "poszło w ruch".  Nie mówiąc już, że jak dotarłam do Piotrkowskiej to poczułam się milion lat przed naszą erą. To wszystko za sprawą remontów i drogi, która bardziej przypominała plac budowy.  Przedzierając się, trochę w biegu, w drodze powrotnej z Mcflurrymi zostałam nawet poczęstowana sałatką grecką- ha, taka Łódź jest gościnna!

Zatem patrzę się na siebie z boku i pytam się ... kobieto why? Po czym zaglądam do folderu w komórce FW wspominając modowy, zakręcony ostatni tydzień mody. Śmieję się sama do siebie wspominając nie jeden odcisk,  ludzi pozytywnie zakręconych, projektantów bardziej i mniej ogarniętych i tyle świetnych emocji!

Co jak co, ale tego nawet u Anny Wintour się nie nauczycie ;)

środa, 2 kwietnia 2014





Coraz mniej, coraz lżej i coraz cieplej.  Czuć słońce na twarzy i wiatr we włosach. Świeży i pachnący swobodą. Idzie wiosna. 

Zbuntowany minimalizm. 
 W mojej stylizacji też więcej luzu i więcej buntu. Proste połączenie kolorystyczne.  Biżuteria, która początkowo miała być tylko na jedno wyjście i to jeszcze nie dla mnie. Połączenie dwóch łańcuchów kupionych w pasmanterii za 10 zł (w sumie, oczywiście) stało się moim kolejnym naszyjnikiem w kolekcji biżuterii. 

Za filmik i zdjęcia dziękuję Danucie. Obie chyba mamy szczęście do wspólnych sesji. Na naszej poprzedniej była przygoda z policją, na tej ochrona grzecznie wyprosiła nas z terenu budynku jaki widzicie. 

Ok. a teraz zostawiam Was ze zdjęciami... i z filmikiem oczywiście. 


piątek, 28 marca 2014