czwartek, 30 października 2014

Spódnica trapezowa, dla kogo?



Spódnica trapezowa to fason, który krojem odzwierciedla geometryczną figurę. Delikatnie rozszerzana ku dołowi. Stanowi złoty środek między dopasowanym ołówkiem, a spódnicą z koła.

Ukryje niedoskonałości naszej figury, podobnie jak rozkloszowana spódnica.  Jednak w przeciwieństwie do niej, jest mniej dziewczęca. Sprawdzi się w pracy oraz na spotkaniach ze znajomymi.

FACEBOOK


fot. Weronika Piaskowka

spódnica Reserved
kapelusz Mohito
torba,golf sh
buty Deichmann









###




poniedziałek, 27 października 2014

Biała sukienka - jakie dodatki?


O moim pobycie na Berlin Fashion Week możecie przeczytać w starszym poście - KLIK.  Przed wyjazdem do samego Berlina, kilka godzin spędziłam w Szczecinie.   Dzisiaj prezentuję Wam stylizację,w której zwiedzałam nadmorskie okolice. 

Prosty krój białej sukienki, mała ilość dodatków i mamy efekt minimalizmu. Do białych sukienek można dobierać wiele kolorów i tworzyć stylizacje w różnym klimacie.  Wszystko zależy od naszego pomysłu. Biel będzie świetnym tłem.

Warto postawić na srebro lub złoto. Wtedy biała sukienka będzie na "pierwszym planie". Dla odważnych, polecam obie wersje jednocześnie.  Elegancka i prosta stylizacja, w której kolory się wzajemnie uzupełniają.



Wracając do spraw bierzących. Sobotni  wieczór spędziłam na pokazach mody Silesia Fashion Day.  Gwiazdą wieczoru był Mariusz Przybylski.  Zanim przygotuję relację z imprezy, zapraszam na instagram oraz małą zapowiedź. 

Po pokazach z Mariuszem Przybylskim, w kreacji od Magdaleny Koziej.










buty ZARA
torebka h&m
sukienka wymiana Swap






###




piątek, 24 października 2014

Jak nosić eleganckie spodnie, czyli cygaretki na co dzień





Dzisiaj skupię się na dolnej cześci naszego ubioru. Spodnie różnią się długością, materiałem oraz kolorem. Wszystkie wymienione elementy decydują o fasonie, z jakim mamy do czynienia. 

Cygaretki to rodzaj spodni, które sięgają kostek. Charakteryzują się zwężonymi nogawkami.  Swoją popularność rozpoczeły w latach 50'. W tych czasach, cygaretki można było znaleźć zarówno w damskich, jak i męskich szafach. Ich wielką fanką była Marilyn Monroe, a współcześnie uwielbia je Kate Moss. Cygaretki są bardziej eleganckie niż rurki. Szczegółnie fason z kantem. 

Nie dawno w mojej szafie pojawiły się pierwsze cygaretki. Zdecydowałam się na fason z kantem i mocny kolor. Nie uważam,  że nadają się tylko do pracy lub na biznesowe spotkania.  Można je zestawiać z żakietem, który najlepiej kończy się w talii. Dobrze wyglądają zestawione z szarym golfem. Nadają każdej stylizacji eleganckiego charakteru. 



Fot. Agnieszka Bieda











buty Aldo
żakiet- z wymiany SWAP
bluzka, spodnie F&F
pierścionek H&M
naszyjnik sh




###




wtorek, 21 października 2014

Niebieska spódnica i co do tego ?


 Odpowiedź w dzisiejszym poście.

Mam świadomość, że większość ludzi uwielbia stonowane barwy.  Dlaczego? Tworzenie stylizacji z podstawowych barw, jest bardzo proste. Trudność zaczyna się, kiedy pojawia się kolor. 

Dzisiaj prezentuję moją propozycję na stylizacje z  kobaltową spódniczką.  Casual'owa bluza, która pojawiła się u mnie ostatnio ( klik ), pochodzi z butiku BY MOMO. Beżowy kolor jest świetnym tłem dla mocnego kobaltu. Postawiłam na detale. Pojawiają się skórzane wstawki w bluzie oraz "wężowy" wzór na botkach.

U mnie dużo się dzieję! Ciekawskich zapraszam na INSTAGRAM.



Bluza By Momo
Spódnica
Botki Deichmann










###




piątek, 17 października 2014

Jak nosić kapelusz, czyli jesienne dodatki i bluza BY MOMO


Uwielbiam kapelusze, a szczególnie z dużym rondem jak w dzisiejszej stylizacji!   Do mojej kolekcji dołączył czarny, kupiony w h&m. Będzie świetnie "dopieszczał" jesienne stylizacje.  Zanim zacznie się okres na grubsze okrycia głowy,  zamierzam go jeszcze kilka razy wykorzystać.

W dzisiejszym poście chciałabym też zwrócić uwagę na kolejny, nowy element w mojej garderobie. Jest to bluza  z butiku BY MOMO.  Wygodny fason,  beżowy odcień i skórzane wstawki, które sprawiły, że bluza od razu "wpadła mi w oko". Od dłuższego czasu się z nią nie rozstaję. Zestawiam ze skórzaną spódnicą i z moimi skórzanymi spodniami.  

Nie długo ponownie zagości na moim blogu, w całkiem innej stylizacji. Tymczasem zapraszam do stacjonarnego butiku w Rybniku oraz na stronę klik.










kapelusz,spodnie h&m
bluza By MOMO
torebka Swap
buty Aldo
bransoletka zegarek Fanny& Franz




###

wtorek, 7 października 2014

Płaszcz czarno biały, czyli szach mat plus moja Chanel



Nie jestem fanką T-shirtów. Aczkolwiek skusiłam się na zakup jednego. Przykuł moją uwagę biały T-shirt ze szminką i napisem Chanel.

Nie mam jeszcze szminki Chanel, więc pozwoliłam sobie zakupić chociaż ją w innej postaci.  T-shirt jest dłuższy i w rozmiarze oversize. Nadaje się do  legginsów lub spódnic.  Tym razem postawiłam na ołówkową spódnicę i białe szpilki. Płaszcz w szachownicę to moja ostatnia nowość w szafie.  Świetnie leży mi na ramionach, a geometryczny print  dobrze komponuje się z resztą mojej szafy.

płaszcz Sheinside
tiszert Yeah bunny
spódnica Newlook
naszyjnik Topshop






###





piątek, 3 października 2014

Futrzana kamizelka- jak nosić?


Gdy na płaszczyk za ciepło, a na skórzaną  kurtkę za zimno- sięgam po futrzaną kamizelkę. Jest ciepła i miła w dotyku. Ubieram ją do spódnic i do spodni. Niższe osoby powinny uważać z długością kamizelki. Decydując się na dłuższą wersję,  pamiętajcie o obcasach.

Większość kobiet boi się efektu pogrubienia. Moja rada to mocne podkreślenie talii pod kamizelką. Zachowamy proporcje, a nasza sylwetka nie będzie zabudowana.

Rozpoczyna się jesień, więc mój "futrzak" będzie często używany ;)


Zdjęcia robione we Wrocławiu, podczas ostatniego weekendu.  Cel podróży- udział w pokazach "Fashion Shower". Jednak zaliczyłam nie małe zakupy i kilka chwil odpoczynku. Moje małe wakacje przed kolejnym, rozpoczynającym się rokiem.
Lista planów powoli się robi!








futrzak SWAP
botki Topshop
spódnica butik Katowice
golf sh



###

wtorek, 30 września 2014

FASHION WEEK POLAND 2014- kawa, pot, łzy i szpilki


Jubileuszowa (dziesiąta) edycja Fashion Philosophy Fashion Week Poland już za nami. Czas na oglądanie fotorelacji, czytanie recenzji już za nami.. Gdy wszyscy przygotowują się do kolejnej edycji, ja zabieram się za przedstawienie (w dużym skrócie oczywiście) tego, co działo się za kulisami tego przedsięwzięcia, czyli na tzw. tajemniczym BACKSTAGE’U.

Pokazy w hali Expo w Łodzi zaczynały się dopiero w czwartek popołudniu, ale ekipa z garderoby miała stawić się tam już we wtorek rano. Wczesną porą pojawiło się kilkanaście dziewczyn, które zostały podzielone na dwie garderoby. Duża hala z pojedynczymi meblami nie przypominała jeszcze showroomu, podobnie zresztą jak sala pokazowa. Jednak MY - dziewczyny z backstage’u, skupiłyśmy się na czymś zupełnie innym.




Poranna godzina i każda z nas w sportowym obuwiu (to nie jest czas na szpilki) jest przygotowana na dzień pełen wrażeń. Po szybkim poznaniu się z całą ekipą oraz z asortymentem znajdującym się w naszej garderobie, zaczęłyśmy przygotowywać kartki A5. Na każdego projektanta przypadło około 30 sztuk. Będą nam potrzebne do oznaczenia każdej sylwetki na wybiegu, podczas dopasowywania modeli do danej stylizacji.

Wybiła godzina 8:00 – zaczynamy pierwsze przymiarki. Zwozimy kolekcję Sowik Matyga z auta projektantki. Rozpakowujemy ją w garderobie, przy trochę zaspanych jeszcze modelkach. Projektantki zerkają szybkim okiem na piękności przed sobą i decydują, kto w czym się ma zaprezentować.

Teraz czas na naszą pracę. Spisujemy kolejność na dużej kartce oraz na trzydziestu małych osobnych.  Następnie robimy zdjęcia każdej modelce. Nie są to zdjęcia pozowane, tylko tzw. robocze. Potrzebujemy je do naszych rozpisek, ale o tym później.




Czas wolny się skończył, a tempo pracy wcale nie zwalnia. Po przymiarkach modelki pędzą na sale pokazową, która dalej jest w budowie. Natomiast my pakujemy oznaczoną kolekcję i zawozimy ją do magazynu. Czas na szybką kawę i już z wieszakami gnamy do auta Pjotra, czyli kolejnego projektanta.  Projektant wybiera, kto pójdzie w jego pokazie. Modelom, którzy nie pasują do koncepcji i estetyki całej kolekcji, dziękuje za przybycie.

Projektant dzieli sylwetki, my czekamy na ostateczną decyzję z przygotowanymi listami. Szefowa garderoby ma już w ręce aparat. W tle słychać radosną Giorgie- asystentkę Waldka, czyli reżysera. Włoszka od rana tryska energią, którą zaraża pozostałą część zespołu.




Backstage to nie tylko garderoba, a właściwie dwie garderoby. W każdej z nich pracuje reżyser i ok. 10 dziewczyn, tzw. garderobianych. Dodatkowo jest jeszcze kilkunastu makijażystów oraz fryzjerów i obsługa cateringu. Szkoda tylko, że na posiłki mamy mało czasu i zazwyczaj jemy w biegu, pomiędzy przymiarkami. O ile w ogóle jest czas na jedzenie.

 Ludzie z produkcji pilnujący porządku i całej organizacji to m.in. Marysia i Ewa. Dzięki tej ostatniej żadna modelka nie zaginie. Ewa działa jak GPS i mając kontakt z każdą modelką (czy też modelem) namierza go w sekundzie, jeśli tylko jest nieobecny na próbie.
Backstage ma też swoją osobną recepcję z kilkoma pracującymi tam dziewczynami. Wisienką na torcie są oczywiście wszyscy fotoreporterzy biegający w jedną i w drugą stronę w dniu pokazu. Pragną uchwycić najlepsze momenty, sfotografować nowe twarze modelingu i przygotować fotorelację dla magazynów i portali internetowych. Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki MY nie zderzamy się z NIMI...




We wtorek i w środę pokazy mody odbywają się w innym miejscu. Designer Avenue zaczyna się w czwartek. Te pierwsze dwa dni to "tylko" przymiarki, robienie list i przygotowywanie kolekcji. Sporo jest też  "papierkowej roboty". Mowa tutaj o rozpiskach. Garderobiane przygotowują dwie kopie dużej rozpiski z kolejnością modelek. Jedna wędruje do naszej garderoby, druga wisi tuż obok wyjścia modelek na wybieg. Kolejna duża rozpiska dotyczy samego wychodzenia modeli podczas finału. Ponadto rozpiski ze zdjęciami dla każdej modelki/modela umieszcza się na wieszaku razem ze stylizacjami. W tych dniach naszym zadaniem jest również odpowiednie przygotowanie obuwia. Często projektanci wypożyczają je ze sklepów. W chwili zwracania nie może być śladu użytkowania, więc buty muszą być…podklejone.




To wszystko po to, aby podczas pokazu wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku. Wtedy nie ma czasu na myślenie, kto i co powinien założyć. Nie ma czasu na pomyłki.
Kolekcje bywają różne. Jedne przeznaczone tylko dla kobiet, inne są damsko-męskie. Liczba sylwetek na wybiegu również jest różna. Przeważnie jest to 30 stylizacji.

Często mamy do czynienia z przebieraniem. Jedna modelka ma trzy wyjścia podczas jednego pokazu!  Planując kolejność podczas przymiarek musimy wziąć pod uwagę przerwę między wyjściami. Muzyka i tempo modelek na długim wybiegu również mają znaczenie. W tym samym czasie, zazwyczaj, na wybiegu znajdują się aż 4 modelki. Powoduje to, że modelka na przebranie ma czasem tylko 30 sekund! Pokazy np. Natashy Pavluchenko (ok 40 sylwetek!) są dla nas prawdziwym wyzwaniem.  



Kolejna kwestia to stylizacje podczas pokazu. Czasem sylwetki zbudowane są z prostych elementów garderoby, aczkolwiek zdarzają się projektanci tacy, jak Odio czy Jakub Pieczarkowski – wtedy dodatki mają bardzo duże znaczenie. Projektanci budują sylwetki od kapeluszy i innych nakryć głowy przez naszyjniki aż po skarpetki i różnorodne obuwie.
Naszym zadaniem jest przygotować i oznaczyć każdą część garderoby imieniem modela/modelki. W dniu pokazu wszystko musi być jasne i klarowne.



Mimo wcześniejszych przymiarek, projektanci czasem w ostatnim momencie wprowadzają zmiany. Ich zdanie jest najważniejsze – to oni będą błyszczeć w blasku fleszy na koniec pokazu.
Goście i tzw. VIP-y pojawiają się na backstage’u tuż po pokazie, aby przyjrzeć się kolekcji z bliska. Dotknąć materiału, przyjrzeć się technice itp...

Pomimo dużych emocji i adrenaliny, to właśnie ostatnie dni pokazów są najlepsze. Do zmęczenia jesteśmy już przyzwyczajone. Kawę pije się litrami.

Jest dużo pracy, ale każda z nas to kocha. Bez tego nie dałybyśmy rady.
Tworzymy zespół dziewczyn, które wzajemnie muszą się uzupełniać. Czasem któraś podniesie głos, inna krzyknie. Jednak ważne jest, że po wszystkich emocjach jesteśmy gotowe podejść, wyjaśnić sobie wszystko i ... się przytulić. Może dlatego właśnie tak ciężko nam się żegnało ;)








 ###



poniedziałek, 29 września 2014

SILESIA FASHION LOOK 2014- moja subiektywna relacja, pokaz Zienia i nowe kolekcje



19 września zostałam zaproszona na ViPowskie pokazy w ramach „Silesia Fashion Look”.  Event rozpoczął się bankietem w restauracji „Hana Sushi”.  Gości czekała cała noc pokazów, więc rozpoczęcie imprezy poczęstunkiem ,  uważam za bardzo dobry pomysł.

Na wybiegu można było podziwiać kolekcje dużych marek (PINKO, GUESS, Bizuu) oraz dzieła polskich projektantów- Wojtek Haratyk, Furelle, Kamil Sobczyk.

 Pokazów było aż dwadzieścia, więc wspomnę tylko o wybranych.   Do tej grupy można spokojnie zaliczyć kolekcje Wojtka Haratyka. Prezentował swoje kolekcje już na Fashion Philosophy Fashion Week Poland. Gdybym miała polecić mężczyznom polskiego projektanta- na pewno wspomniałabym o nim.  Świetna precyzja wykonania powoduje, że jego garnitury wyróżniają się z tłumu.




###

Kamil Sobczyk to młody projektant, którego bardzo cenię za skromność i podnoszenie sobie poprzeczki. Brał udział w programie „Projektanci na start” oraz również może pochwalić się udziałem w łódzkim FW.  Nie jedna sukienka zwróciła moją uwagę. Jedyne czego mi brakuje to brak spójności.  Każdy projekt jest dobry, ale tylko odpowiednie połączenie i przemyślana koncepcja tworzą genialne pokazy.


###

Polska marka Furelle. Moja opinia może być lekko subiektywna, w końcu nie raz współpracowałam już z projektantką Izą Święs. Aczkolwiek znam markę od podszewki i moja wiedza o kolekcji jest na pewno większa. Na wybiegu królowała czerwień- w eleganckich zestawieniach z płaszczem, jak również w formie kardiganu na co dzienne wyjścia. Warto zwrócić uwagę na materiały. Modelki miały na sobie m.in.  spódnice uszytą z oryginalnego materiału Burberry  oraz kozaki z końskiej skóry ze złotym obcasem. Płaszcze z kaszmiru i wełny to propozycja marki na najbliższy sezon.



###

Pokaz Macieja Zienia był prawdziwą wisienką na torcie i to pod nie jednym aspektem.  Projektant rozpoczął prostymi czarnymi stylizacjami, po chwili na wybiegu pojawiły się mocne kolory. Fuksja, kobalt, zieleń i biel- wszystkie barwy z zimowej palety.  Proste fasony, geometryczne cięcia i androgeniczne zestawienia.  Projektant udowodnił, że potrafi ubrać kobiety zarówno do pracy, jak i na wieczór. Zawsze z klasą i stylowo.  Stylizacje dopieszczały fryzury i delikatne makijaże modelek, które przede wszystkim podkreślały kości policzkowe. 

Pozostało mi tylko wzdychać z pierwszego rzędu do śmietanowych płaszczy oraz damskich kostiumów, idealnych nie tylko do pracy…









 ###